poniedziałek, 31 grudnia 2012

                                                       "zdziwienie"

już minęły święta - takie bezśniegowe
tyle lat już są i trwają w tradycji niezmiennej
stale stół zastawiony potrawami
obyczaje te same choć może
trochę inne
bardziej "plastikowe" w stroiku i choinie
dzieci dalej czekaja
jedne na Dzieciątko inne na Aniołka
tak jak dziadki czy rodzice pokazali
tak pokolenia to kultywują
bo jakoś bez tego
nie byłyby polskie

Ewa Maria

czwartek, 13 grudnia 2012

Kiedy czas po temu
złóż życzenia znajomemu swemu

Tak uczynię właśnie
zanim mnie drzwiami trzaśnie

Bo on bywa porywczy
ale tak na niby
chmurzy czoło czasem
straszy nas grymasem, brwi iglastym lasem

Ale tak normalnie jest to miodem człowiek płynący
mnóstwo w nim miejsc samoprzylepnych
tak zaczepnych
jak i czepnych

Słońcem pachnie
Prosty, niewyboisty
Przez literatury zawiłe słowo
Mknie obronną nogą
Bo on kocha utwory
oddające serce
puste akrobacje
zjada na kolacje

Zabawia nas wieloma sztukami
czasem go na scenie gonimy uśmiechami
Głos jak dzwon wybija dramatu ton

IzaochMan

poniedziałek, 3 grudnia 2012

wspomnienie ...


wieje wiatr od gór-szumi wiatr w konarach drzew
liście szeleszczą na dzikiej czereśni
pierwszy śnieg pod stopami
nadchodzi nieznane niespotykane ....

w bieli obrusa
z garstką siana pod opłatkiem
przy rozżarzonej świeczkami choinie
ze szmerem rozmowy i
kolorowymi wstążkami na pudełkach

tradycja ... magia ... wieczorna

Ewa R.

wtorek, 20 listopada 2012

Czarodziej na bezrobociu

Nasza koleżanka Ania Ambrozik przeprowadziła wywiad z interesującym człowiekiem - który maluje kawą. Wywiad ten trafił do "Wysokich Obcasów". Zachęcam do przeczytania: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,128281,12311970,Czarodziej_na_bezrobociu.html

 

poniedziałek, 19 listopada 2012

ZIma

Zima


Na parapecie leży sójka
Nieporuszona w swojej bzdurze
Ma całkiem niezłe piórka
W niebo kieruje swoje odnóże

Martwa i nieważna
Nie troszczy się o ukrycie
Chyba nadto poważna
W zbyt staroświeckim niebycie

Olaf Józefoski

Jeśli zostaniesz....




Nie będzie nocy...
Jeśli z Tobą zostanie dzień
Nie będzie głuchej ciszy....
Jeśli z Tobą przyjdzie szept
Nie będzie myśli tych niepożądanych...
Jeśli myśli będą o Tobie

Zostań więc proszę
Wtedy ciemna długa noc to będzie pare krótkich chwil

KOCHANKOWIE

                                                                   AGA



Jesteśmy sami
Otwieram wino
Mam dwa kieliszki
Jest noc
...
Jesteśmy sami
Pusta butelka
Puste kieliszki
Nadal jest noc
...
Jesteśmy sami
Późna godzina
Nie ma już wina
Jest tylko noc...

środa, 14 listopada 2012

Hotel

Budują tu hotel. Dzień i noc, roześmiani robotnicy: papieros na wypadzie twarzy. Wodospady stuków, szum kieł koparek, archeologicznie – demiurgicznie, nowocześnie i nijak. Najbardziej mi brak, że powstaje tak, jakoby go wcale nie było. Kolory? Modny w biznesie pomarańcz, który już nie ożywia (a miał w zamiarze) i szkło. Plus oczywiście stonowana szarość – łagodnie skrojona wizytówka, kopertówka, wieloaktówka. Metafora obecności, a ściśle mówiąc nieobecność osoby pod nieobecność świata. Czy można być obecnym w nieobecnym świecie? Wyciągam rękę do góry, prawie tak wysoko jak sięga czubek hotelu (on nie ma właściwie czubka, bo sam jest czubkiem) i zgłaszam: JESTEM. Taczki, wylewki, po kątach nalewki, wojskowe kalosze, błoto nawet na policzkach, bułki jedzone w otwartych oczodołach budynku. Wiatr wymiata swoim pędzlem tą przestrzeń.
Mijały dni i niby nic się nie zmieniało, nie zwracam nawet uwagi jak postępują prace. Dziś, krótko po 18.00 zaglądam przez okno swojego mieszkania i widzę, że w jednym z hotelowych pomieszczeń pali się światło. Jakby ktoś podzielił adwentowy lampion na ileś tam sześcianów, w każdym poumieszczał świeczki, ale tylko jedna zapłonęła ogniem. I z tą myślą Was zostawiam ;)

izA ochmaN

poniedziałek, 29 października 2012

Gołębie

Gołębie

Pod stalowym blaskiem nieba
Po czarnym żwirze gdzie byle
Chodziły tam gdzie ich nie ma
Krążyły szare i tyle

Olaf Józefoski

środa, 28 marca 2012

Kolejne dziecko warsztatów, inspirowane średniowieczem


Szymon S.

Idę
Bo mi się tu nie podoba
Idę w górę
Prawdę mówiąc mam dość
Tych waszych problemów
Jak żyć, co jeść
Gdzie spać, gdzie Bóg
A szczególnie nienawidzę
Waszego "dlaczego"

Idę w górę
Idę bliżej Boga
Idę do gwiazd
Idę gdzie nie ma
Idę gdzie nieba
Idę na słup.


Olaf Józefoski

piątek, 16 marca 2012

Powroty

A oto, co stworzyliśmy na ostatnich warsztatach:

Co oznaczają powroty?

Sięgnięcia szarpnięcia pamięcią
dotyku
smaku tylko że z wczoraj przedwczoraj

Budzeniem czasu za uszy
Ciągnięciem liny
i linią metra czy autobusu

Wyznaczam powrót - powracam
i stoję tam gdzie jestem
tylko, że wczoraj

Dagmara Zielińska


Powroty

Do niedopitego jeszcze
kakao
Z ciepłym czekającym
kożuchem
Do tych rąk
Zawieszonych
Między przystankiem
A skajpem
Jak powrót do
Domu
Dźwięk jeden i drugi
Zapach
Tych wspomnień
Rozmów z
grubą pajdą chleba
I wiarą
Że będą
następne

Małgorzata Brandys

Co oznaczają powroty

Tam
Wracam
Idę, idę, idę
Rozwiązała mi się sznurówka
to ją zawiążę
poczekam na zielone światło
byle przed zmrokiem z.
wracam
spokojnym pewnym krokiem
skracam
do tu

Olaf Józefoski

Co oznaczają powroty?

Powroty, ktoś by powiedział
głupoty
dla mnie to zawsze odloty
W krainę cukru i sera
których już dzisiaj nie ma

Iza Ochman