Jakiś czas temu postanowiłem się wybrać na wieczór poetycki Karola Samsela, który zaprezentował razem z zespołem Kalimba swój nowy tom poetycki zatytułowany "Dormitoria". Był to piękny wieczór, a ja wyniosłem z niego dużo wiedzy i mnóstwo pomysłów, z których powstał poniższy wiersz. Jest on pewnego rodzaju odpowiedzią na wiersze Karola z jego "Dormitoriów". Stąd też to jemu dedykuję ten wiersz.
studnia
Karolowi Samselowi
jak głęboka jest twoja wiara? moja sięga od języka
aż do krzyża - tak głęboko, że nie usłyszałbyś
jak kamień odbija się od kości i zalega w brzuchu
nic niewarte jest jego milczenie. został wrzucony
do studni, aby oswoiła go ciemność. już nikt
nie spyta komu służył ani jaką miał siłę sprawczą
więc jest kamieniem wierzących - tak jakby wskrzeszał
ogień i sprowadzał deszcz. nie boję się erozji
poproszę o wstawiennictwo Świętego Floriana
niech uchroni od pożarów i wymodli brzegi niezagrożone
oceanicznymi falami. osiądę tam i zasadzę las z drzew cyprysowych
wybuduję skrzynię, która posłuży za Arkę albo za trumnę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz