Day by day, in every way, I am getting better and better
poniedziałek, 19 listopada 2012
KOCHANKOWIE
AGA
Jesteśmy sami
Otwieram wino
Mam dwa kieliszki
Jest noc
...
Jesteśmy sami
Pusta butelka
Puste kieliszki
Nadal jest noc
...
Jesteśmy sami
Późna godzina
Nie ma już wina
Jest tylko noc...
Fajne, to dla mnie parodia, prosta zgrabna, jak ta piosenka "otwieram wino ze swoją dziewczyną". Tylko tam było jakoś tak imprezowo - zabawowo, a tu - na wstrzymanym oddechu. No i bardzo erotycznie, choć nie wprost. Doceniam, że przewodniczką (po świecie wina :) jest tu kobieta, że to ona trzyma kieliszki, rozdaje karty, wyznacza kiedy jest dzień (i trzeba się zachować), a kiedy noc i można sobie odpuścić. Kolejna ciekawa sprawa, to to że w tym utworze w zasadzie ciągle jest noc. Chyba dlatego, że chciałaś pokazać to co popędowe i ukryte.
A ja bym powiedział "przemijanie z transcendentnym w tle" ;P tym stałym i niezmiennym jest noc, być może ona wyznacza fatalizm naszych starań, naszych dążeń żeby coś stworzyć, coś zmienić. Może te osoby otwierają to wino, piją to wino żeby tym magicznym sposobem wskrzesić dzień, ale jest tylko noc, wciąż tylko noc. Okazuje się że ciąży nimi fatum, którego nie udało im się pokonać, którego nie da się uniknąć. Noc może tu być utożsamiana z pustką.
wino - napój miłosny - więc któżby miał nie prowadzić jak Ona? ukryta w mroku tajemnicza i nostalgiczna zawsze powracająca myślą do chwil, które minęły stąd, sądzę, pojawia się noc - oczekiwanie na następne
Fajne, to dla mnie parodia, prosta zgrabna, jak ta piosenka "otwieram wino ze swoją dziewczyną". Tylko tam było jakoś tak imprezowo - zabawowo, a tu - na wstrzymanym oddechu.
OdpowiedzUsuńNo i bardzo erotycznie, choć nie wprost. Doceniam, że przewodniczką (po świecie wina :) jest tu kobieta, że to ona trzyma kieliszki, rozdaje karty, wyznacza kiedy jest dzień (i trzeba się zachować), a kiedy noc i można sobie odpuścić.
Kolejna ciekawa sprawa, to to że w tym utworze w zasadzie ciągle jest noc. Chyba dlatego, że chciałaś pokazać to co popędowe i ukryte.
A ja bym powiedział "przemijanie z transcendentnym w tle" ;P tym stałym i niezmiennym jest noc, być może ona wyznacza fatalizm naszych starań, naszych dążeń żeby coś stworzyć, coś zmienić. Może te osoby otwierają to wino, piją to wino żeby tym magicznym sposobem wskrzesić dzień, ale jest tylko noc, wciąż tylko noc. Okazuje się że ciąży nimi fatum, którego nie udało im się pokonać, którego nie da się uniknąć. Noc może tu być utożsamiana z pustką.
OdpowiedzUsuńwino - napój miłosny - więc któżby miał nie prowadzić jak Ona?
OdpowiedzUsuńukryta w mroku tajemnicza i nostalgiczna zawsze powracająca myślą do chwil, które minęły stąd, sądzę, pojawia się noc - oczekiwanie na następne