poniedziałek, 19 listopada 2012

ZIma

Zima


Na parapecie leży sójka
Nieporuszona w swojej bzdurze
Ma całkiem niezłe piórka
W niebo kieruje swoje odnóże

Martwa i nieważna
Nie troszczy się o ukrycie
Chyba nadto poważna
W zbyt staroświeckim niebycie

Olaf Józefoski

3 komentarze:

  1. Widzę, że wciągnęły Cię ptasie motywy i muszę powiedzieć, że jako poecie, całkiem Ci z nimi do twarzy. Odnóżem w niebo - to jak połączenie spraw przyziemnych z duchowymi. Po raz drugi rozmywają się granice pomiędzy byciem a niebyciem, może tylko ciut nazbyt natarczywie...
    Tekst jest klarowny i obrazowy, ma też w podtekście igraszkę z klasyków - mistrzów malarstwa, wojowników słowa.
    I jeszcze takie spostrzeżenie - ten utwór nabrał w płuca barokowego powietrza, a teraz je wydmuchuje i się chichra pod nosem z całego tego zabiegu i z jego sensowności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może ta druga strofa niepotrzebna? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem tak: rzeczywiście coś tu jakby ciut przegadane, w stosunku do "Gołębi", które mnie poraziły swym pięknem. Jednakże nie usuwałabym całej drugiej strofy, bo ciekawy jest ostatni wers wiersza

    OdpowiedzUsuń