Day by day, in every way, I am getting better and better
wtorek, 22 marca 2011
Ciekawą rzeczą, której nauczyła mnie mama było to, że większości ubrań, wbrew obiegowym opiniom, wcale nie trzeba prasować, gdyż prostują się same na ciele podczas noszenia
Nie można "na siłę" prasować myśli i odczuć. Wygłaskiwanie bywa ucieczką przed różnorodnością... a ta jest pięknem sama w sobie. Różne fałdy i zmarszczki naszego życia potrzebują tylko czasu i przyjaznego rozumienia, aby dopasowywać się do ciała pełnego afirmacji życia. Żelazko też musi mieć duszę:)
Ja też żyję w przeświadczeniu że żelazko to swego rodzaju niebezpieczny i z natury wrogi ludzkości wynalazek.
OdpowiedzUsuńNie można "na siłę" prasować myśli i odczuć. Wygłaskiwanie bywa ucieczką przed różnorodnością... a ta jest pięknem sama w sobie. Różne fałdy i zmarszczki naszego życia potrzebują tylko czasu i przyjaznego rozumienia, aby dopasowywać się do ciała pełnego afirmacji życia. Żelazko też musi mieć duszę:)
OdpowiedzUsuńRenata