Zapraszam wszystkich zainteresowanych, którzy zdążą tu zajrzeć przed wyznaczoną godziną, na jutrzejszy wypad do nowej filii Muzeum Historii Katowic umieszczonej w dawnej pralni na nikiszowieckim Rynku, można będzie tam oglądać obrazy Grupy Janowskiej, a także zdjęcia współczesnego fotografika Arkadiusza Goli pokazujące wnętrza mieszkań tego ponad stuletniego osiedla. Nie brakuje także rekwizytów w stylu: ceramiki, ozdób, przedmiotów codziennego użytku z początku XX wieku. W ogóle zadanie jakie stoi przed "Maglem" (bo tak popularnie nazywana jest ta filia) będzie polegało głównie na zbieraniu rzeczy charakterystycznych dla danych grup np. dla górników, czy drobnomieszczaństwa. Jednak to typowe dla oddziału etnologii miasta (jakim jest ta filia) zadanie zostaje rozciągnięte z przeszłości w teraźniejszość - gromadzone będą również przedmioty mogące wiele powiedzieć o nas, dzisiaj żyjących. Bujam wyobraźnią, czy może chodzić o modele komórek, mikrofalówek, desingnerskie fasony okularów, projekty budynków, elementy wystroju mieszkań. Na epokę w której żyjemy nie wymyślono jak dotąd mocniejszej nazwy niż postmodernizm, a wszystko przez to, że nie potrafimy siebie postrzegać inaczej niż w pośród rozpryśniętych fragmentów, które sami tworzymi nazywając je sztuką, bądź też sztuką użytkową, sami czując że granic między sztuką a badziewiem nikt juz się stawiać tak łatwo jak niegdyś nie odważa (ale mi się skomplikowanie napisało :). Mam nadzieję, że muzeum w Maglu pokaże jak ciekawa i kosmicznie zakręcona (pozytywnie oczywiście) jest nasza epoka, jednocześnie ukazując z czego wyrasta i jak gorzka baza stawała się po cichutku jej zaczątkiem.
A wracając do tematu: spotykamy się jutro o g. 13.00 nie na Rymarskiej żeby było ciekawej, ale w przed wejściem do Centrum Kultury Katowice - zobaczymy tam bieżące wystawy i pojedziemy na Nikiszowiec.
Iza Ochman
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz