wtorek, 25 października 2011

Gra w cymbała

Biegnij uczyć się muzyki
Zgryz opon na asfalcie
gra w cymbała
przecież w Tobie jest już wszystko
metalowy brzęk
echo
szmery skradającego się po organizmie serca
Tropisz jak kot małe zalążki zdrad
a tymczasem wystarczy słuchanie
niemyślące, bezczelne, nagie
ograbione z widzenia

Coraz bardziej blady naprężasz się w ciszę
i futrujesz rozszalałą intuicję
a przecież świat i bez twojego futra
ma dość futrzastości - przebieranej ciszy
teatralnie niedogranej
Uderz suchym pazurem w chodnik
uderz wilgotną powieką w metalową łyżeczkę
uderz brudną ścierką w stół
zamrugaj najgłośniej jak potrafisz
postukaj ziarenkiem kawy w ziarenko ryżu
W tej świętej wypolerownej skośnej twarzy drzemie rozpacz
naucz się ją rozpakowywać
jak prezent od świętego Ildefonsa, który nigdy nikomu nie przysłał prezentu
ale dziś Tobie go wręcza
za pośrednictwem Poczty Polskiej
jest to małe drewniane wiaderko
wypełnione po brzegi
akustycznym wdziękiem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz