wtorek, 18 października 2011

Odpowiedź i szczęście

Szczęście jest kunsztownie zdobioną pinezką, szpiczasto - ostrą i specyficznie pieszczotliwą - gdy ją nieuważnie chwycisz, może przebić ci skórę i spowodować krwawienie. Często zdarza się tak, że wydaje mi się, że szepcze do mnie: "bierz mnie", ale przecież jeśli spontanicznie odpowiem na te zawołania, to na dywanie pojawi się olbrzymia brunatno - czerwona plama (nie mam bowiem zbyt dobrej krzepliwości krwi). Tym sposobem od wiosny udaję, że nie słyszę kuszących ponagleń, ale nie daje mi to szczęścia rzecz jasna - ono mieszka tuż obok - w czarnej szkatułce, zatopione w miękką poduszkę aksamitną, boleśnie pojedyncze, błyszczące jak rana, małe, trochę tajne, ciche, ale nie milczące. Zakończone szpiczasto, boleśnie, iglasto, jakby ktoś je u góry rzeźbił hojną, fantazyjną dłonią, a u dołu pazurem wysmagał, ociosał i w kąt porzucił bury. Tym kątem okazała się być ziemia na której żyjemy. Wszyscy stoimy w kącie. Pamiętacie w przedszkolu - jak nas ustawiali, a zaczęło się od raju. Niektórzy mają talent by się okłamywać, że pinezka to broszka, że ciemny kąt jest jasną sceną, że ból ich uszlachetnia, że na niego czekają, że wstążki to nie pogrzebowe, ale balowe, tylko moda na czerń zapanowała, że babcia, która była najlepszą pod słońcem istotą odeszła teraz do lepszego życia (ale czy tam się bardziej przyda?), że kamienie urocze, bo tak wiejsko i wyboiście, że prawie jak w domu (a co było w domu? - otóż ojciec pijany zęby braciom po kolei wybijał), że krwiście rozsadzone, rozstrzępione łono jako sadzawka nowego życia odzyskuje swoją rangę, że bez jednej piersi to nawet może trochę lepiej , bo lżej o pół kilograma mięsa do dźwigania. Ach dzień nasz podobny jest szamotaniny pająka, któremu się wszystko pomyliło i w sieć lepką, a swoją tak nogi zaplątał nie do odkręcenia. Przez moment czuje się jak mucha, a sekundę później jak dziesiątki muszych istnień, które tu utknęły bez wyjścia. Labirynt bez wyjścia - czy można sobie wyobrazić coś gorszego i bardziej chaotycznego. Wszak wszelki porządek zakłada trud, a po nim rozwiązanie. Każda zagadka, każde zadanie, pytanie, droga, poszukiwanie, spojrzenie, wszystko nastawione jest na odpowiedź.

IzA OchMan

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz