wtorek, 1 lutego 2011

Co się wydarza za drzwiami?


Rzeczywiście pobudzające, postanowiłam się dalej tym pobawić. Do każdej zwrotki Olafa nawet tej jednowersowej ułożyłam swoją zwrotkę, która jest fabularna, opisowa i kreśli jedną z możliwych akcji, która wydarza się w tym tajemniczym, zamkniętym wytworze uformowanym przez Olafa i nazwanym, może przesadnie, potworem. Przesadnie, bo są odcinki tej drogi naprawdę optymistyczne i dla ucha dźwięczne jak np. jiany - jakie wzniosłe, a zarazem lekkie słowo. Co oznacza dla Ciebie "jian", albo w liczbie mnogiej jiany"? Z czym się kojarzy, jakie uczucia uruchamia? Jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga, napisz, podziel się z nami swoją niepowtarzalną wizją. Tudzież drugie zadanie: zrób z tekstem Olafa co chcesz i prześlij do nas na adres: bakteriezk@gmail.com

Podsłuchiwacz 

Drzwi
Wycie ciemne
raczki, liczki tabzwiskiem brunumerki jasniene

i wyszczą
Klamnie

Schodukać
wzwyż uprawiać
skoniedal

w ejść
w yjść

Kolejne cia, szszte, puare, obojętne. Skoczenie ich nad jem ijany

Spotytwarze o oczonych pudeł
akkaka rusjla

Pby!
Wewywe lub nie jdź, jdź
jdź

Niezdewanie
obrzylizgłej
rawraca
kacje
racje
racje
gacje

i OTWÓRZ świ

Nie bój
Drzwi sągdy warte
resztą: BÓJ SIĘ
i pchnij kkoklamkę



W drzwiach, a może za drzwiami?
Wyje ciemna brunetka
(Dla podsłuchującego jaśniejąca)
Zdarza się to kolejny raz
Padają wyzwiska

Wrzeszczą jak klauny
Ona i ten ktoś
Robią z siebie idiotów
Puściły im emocje

Ich mowa zacina się od nadmiaru wrażeń
Zaraz ktoś poleci ze schodów
Albo pójdą uprawiać seks


Są od siebie oddaleni
W grę wchodzi więc też skok w bok

Jednak razem
Powtarzalność odruchów
Miarowy zegar ciał

To ich nie zszyło,
Ona poszła zaparzyć herbatę
pur – erh
Biedni są
Ciało
Tajemnicze są jego jamy
Ciało można jeść
Na wiele sposobów, z różnym przesłaniem
Niezwykłość połączenia z Bogiem jak u świętego Jana
- ijany

Spotykam ludzi których mądrość jak wielkie pudło
- pusta
Splatam się z nimi mentalnie
Potwornieję
Wydaję z siebie dźwięki pierwotne
Pierwotnieję

Psy parszywe
Powstrzymują we mnie wszelki ruch

Nie zdaję egzaminu z życia
To powraca
jak obślizgła drzazga wbija się we mnie do zrzygania
kac moralny i myślenie racjonalne


Otwórz świnio!
Nie bój się
Sąd orzekł, że nasze wspólne życie jest dużo warte
Możesz się nawet bać, jeśli chcesz
ale oddaj tę resztę uczucia, które w sobie więzisz
i puść w niepamięć wszystkie brudy



1 komentarz:

  1. Ja się bardzo dziwię Iza, że ty jeszcze żadnego całkiem swojego utworu nie przyniosłaś na zajęcia. Przecież tutaj od razu widać że potrafisz pisać i że piszesz prawdziwie. Nie wiem, czy pisząc ten wiersz się przykładałaś czy nie, ale wyszedł z tego całkiem niezły utwór. Kolejny raz z mojej makulatury stworzyłaś wiersz.

    OdpowiedzUsuń