Inspiracją do napisania tych kilku zdań, była wizyta w Galerii Szyb Wilson na wystawie sztuki naiwnej. Wśród setek obrazów znajdowały się tam dwa przedstawiające warzywniak. Z nieznanych przyczyn to właśnie one przyciągnęły moją uwagę. Drugą inspiracją do napisania tych kilku zdań jest moje życie rodzinne. Zapisałam na kartce luźne myśli, a po kilku tygodniach postanowiłam napisać kilka zdań, rozpoczynając cytatem z Pisma Świętego.
"rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre." Rdz 1,11-12
Gdy Bóg stworzył dnia trzeciego warzywa i owoce
powiedział do nich:
Dzięki wam synowie i córki moje będą okazywać sobie miłość.
Pomidor, ogórek i sałata
kupowane, myte i krojone dla Ciebie
doprawione ziołami
mówią, że zależy mi na Tobie.
Gdy podajesz mi maliny, jabłka i truskawki
czuję słodycz
Twojego uczucia.
Gosia
Piękny wiersz. Prosty i wzruszający. Od dawna już przeczuwałem, że o miłości można pisać tylko prosto, za pomocą prostych i prozaicznych odniesień do rzeczywistości. Ty to wspaniale pokazałaś w swoim wierszu, jak można najlepiej chyba uchwycić to uczucie, które w zasadzie jest nieuchwytne.
OdpowiedzUsuń