Wykład prof. Dembińskiego podczas konferencji "Nauka a Tajemnica" otworzył mi oczy na jedną dotąd pomijaną przeze mnie kwestię, która z kolei rozgałęzia się na szereg innych. Od jakiegoś czasu z dużą pasją oddaję sie interpretowaniu świata: literatury, obrazów, filmów, zdarzeń i wreszcie zachowań ludzi, ich snów, fantazji, przejęzyczeń. Wszystko to podczas wykładu wspomnianego prof. filozofii przecięło się ze zdaniem "Drugi jest dla nas zawsze tajmenicą". Nie można jej rozwikłać, bo tajemnica jest czymś innym niż problem. Problemy są do rozwiązania, nawet jeśli ono będzie odroczone w czasie, tajemmnicę trzeba zaś uszanować jako coś zakrytego, niedostępnego nam tutaj i pięknego w tej niedostępności. Filozof mówił też sporo o afirmacji świata, podzielił się także swoją prywatną teologią, w myśl której Bóg pojawia sie wszędzie tam, gdzie jest miłość i wspomniana afirmacja. jeśli tego nie ma, nie ma też Boga. My natomiast mamy sporą skłonność to analizowania wszystkiego w obrębie "wszechmocnego" intelektu i lekceważymy tym samym to, co prawdziwie chce do nas powiedzić świat. Przywołane zostało także słynne zawołanie fenomenologów: "Z powrotem do rzeczy samych", które oznacza m.in. postawę wsłuchania się kosztem wydawania sądów i rozbierania wszystkiego na części. Jak przyjemnie się żyje po prostu słuchając. Choć tak po prawdzie, jeszcze tej sztuki nie opanowałam.
Iza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz