niedziela, 21 listopada 2010

Potworowo


Na piątkowe Warsztaty w MDK POŁUDNIE przybyła Aganieszka Kilisz - Gruszka, Olaf Józefoski i Łukasz Fuglewicz. Agnieszka i Olaf to właściwie stali bywalcy, natomiast Łukasz bywa u nas rzadko, gdyż jest zapracowanym przyrodnikiem. W biegu podzielił się z nami tekstami, które pisuje do dwóch biuletynów. Dotyczą one przede wszystkim otaczającego Go świata, bo Łukasz to przenikliwy obserwator zjawisk atmosferycznych, gatunków roślin, zachowań ptaków, dzików i innych zwierząt, które przewijają się przez okolice katowickiego Ochojca, Piotrowic, Ligoty. Jest także zapalonym podróżnikiem. Ale to już osobna historia. Tego wieczoru zaproponowałam także moim gościom zabawę z własnym cieniem. Według psychologii Jungowskiej cień jest naszym bratem bliźniakiem, który posiada dokładanie przeciwne cechy do tych z którymi się utożsamiamy, które chętnie pokazujemy światu. Jeżeli jakiś człowiek nie wyrządza nam żadnej krzywdy, a na sam jego widok ogarnia nas taka złość lub wstręt, że jesteśmy gotowi napluć mu w twarz, to prawie pewne, że nosi on w sobie cechy, które odrzuciliśmy i nie potrafimy ich oswoić, zaakceptować faktu, że są częścią nas. Przykładowo ekstrawertyk szczycący się tą swoją otwartością i łatwością nawiązywania kontaktów może w cieniu ukrywać przed sobą samym pierwiastki introwertyczne, ale tylko spotkanie z nimi, obserwacja ich i zaprzyjaźnienie się z nimi daje szansę prawdziwego wzrostu. Kontynuatorzy myśli Junga proponują ćwiczenie wizualizujące zjednoczenie przeciwności. Brzmi to może trochę pokrętnie i fachowo, ale jest bardzo proste i łatwe do wykonania. Najpierw musimy sobie wyobrazić coś co symbolizuje i uosabia nasz cień. Bardzo często są to przeróżne części świata przyrody: dzikie zwierzęta (wilki, lwy, tygrysy, węże), straszne owady (pająki), spotworniałe i demoniczne rośliny, a także cały szereg postaci ludzkich lub na poły ludzkich: wszelkie wiedźmy, zwyrodniali starcy, obrośnięci, ciemni, zdeformowani. Oczywiście paleta cieni nie ma końca, chciałam tylko wstępnie zarysować w jakim obszarze estetycznym się lokuje. Potem przypominamy sobie przyjemne chwile naszego życia i jasne cechy charakteru. Co nam się z nimi kojarzy? Jaki przedmiot, zwierzę, czy cokolwiek innego. Ostatni etap ćwiczenia to stworzenie w swojej wyobraźni takiej hybrydy złożonej z dwóch elementów: tego chcianego i tego niechcianego. Ilekroć dopadają nas lęki, albo w postaci nietolerancji dla innych odzywa się nasz cień, przypominamy sobie to wymyślone złączenie. Zrobiłam to ćwiczenie kilka lat temu i do dzisiaj co jakiś czas przypominam sobie swojego kotowęża. Koty uwielbiam, węży się panicznie boję. W te wakacje na szlaku górskim oblewałam się potem ze strachu przed tym, że natrafię na coś żmijowatego, ale ten obraz kotowęża pomagał, bo ani przez moment nie myślałam o przerwaniu wędrówki i poddaniu się lękowi. Jedyny wąż jakiego mieliśmy szczęście – nieszczęście spotkać był martwym niewielkim wężem z wywalonymi na wierzch wnętrznościami i obłaziły go muchy. Kiedy sobie pomyślę, że taka mucha potem na mnie siada, to wiem, że mam jeszcze wiele do przepracowania w kwestii mojego cienia.
Drodzy Warsztatowicze! Wszyscy mamy cienie, są one elementem naszej psychicznej budowy, mam nadzieję, że ćwiczenia (a było to malowanie swojego potwora na jednej wspólnej planszy i opowiadanie swoich koszmarów) nie pozostawiły niesmaku, lub jakiś trudnych emocji. W przyszłym tygodniu zaczniemy zajęcia ćwiczeniem, które będzie podkreślało, to co w Nas najbardziej wartościowe. Przepraszam jeśli zostawiłam Was w stanie pewnego rodzaju dysharmonii.
Iza

3 komentarze:

  1. Nie martw się Iza ;D Jeśli chodzi o mnie to nie odczuwałem jakiegoś dyskomfortu po zajęciach z powodu narysowanego cienia, raczej bardziej moją integralność naruszyło opowiedzenie wam mojego snu z dzieciństwa, w sumie aż sam się sobie dziwię, że odważyłem się wam go wyjawić, bo to był prawdziwy cień mojej osoby, którego się wstydziłem.

    OdpowiedzUsuń
  2. 39 yr old Research Nurse Malissa Josey, hailing from Dauphin enjoys watching movies like "Time That Remains, The" and Baseball. Took a trip to Archaeological Site of Cyrene and drives a Outlook. sprobuj tak

    OdpowiedzUsuń